Świebodzińska Dziesiątka 2018 przeszła do historii

Nie obyło się bez kilku wpadek, ale najważniejsze są dla nas emocje i uśmiechy zawodników, którzy dobiegli do mety wszystkich zaplanowanych startów. 

Uradowane dzieci po otrzymaniu medali (błąd w dacie potraktować należy jako chichot losu – nigdy nie udało nam się jeszcze sprawdzić wszystkich literówek, tym razem wypadło na datę, ale edycja się zgadza), zadowoleni, choć zmęczeni wiatrem biegacze, usatysfakcjonowani wolontariusze po całym dniu pracy.

To była rekordowa edycja, to był wielki wysiłek organizacyjny, to dobra lekcja na przyszłość. Organizacja tak dużej imprezy nas nie przerosła, choć zawsze może być lepiej.

Wyniki biegu – to sprawa najważniejsza – można znaleźć od kilku godzin na stronie SuperSportu – firmy obsługującej pomiar czasu, dzięki której cała impreza została obsłużona bardzo profesjonalnie. Cieszymy się, że im zaufaliśmy, co nie znaczy, że poprzednia firma zrobiła cokolwiek źle 🙂

Tomasz Hucał -świetny spiker, profesjonalista, mistrz rozmów z dziećmi, rodzicami i zawodnikami biegu głównego, rzeczowo, bez zbędnych emocji. To kolejna zmiana, która wyszła nam na plus.

Wszyscy wolontariusze, których wymienienie z imienia i nazwiska jest niemożliwe. Było Was naprawdę wielu, każdy wykazał się ogromnym zaangażowaniem. Dziękujemy Wam, kłaniamy się nisko. Maciej Góras – jedyny nieobecny, o którym wspomnieć należy, dzięki swojemu zaangażowaniu i wsparciu nas osobami z ośrodka w Nowym Dworku załatwił nam całą stadionową logistykę, zabezpieczenie i dodatkowo miłą atmosferę.

Dziękujemy dyrektorowi Ośrodka Sportu i Rekreacji w Świebodzinie Jarosławowi Aszakiewiczowi za przychylność, za dobre słowo na koniec i za koordynowanie współpracy na linii Herosi-OSiR.

Burmistrz Dariusz Bekisz, przewodniczący Tomasz Olesiak – mimo pomyłek spikera z uśmiechem wystartowali bieg, przedszkolanki, które przyprowadziły dzieci, przypilnowały porządku, pomogły w przeprowadzeniu zawodów, Iza Pokrywka , która poprowadziła rozgrzewkę, Robert Kaczmarek i ekipa z ŚDK, która rozłożyła scenę i namioty, cudowne dzieciaki pomagające przez cały dzień, jak mróweczki – każdy mały element złożył się na biegowe święto Świebodzina.

Sponsorzy, goście, fundatorzy, przyjaciele i osoby dobrej woli i Ula Miara, która wciska paragony, jak nikt inny i agitowała na nasz projekt w Lokalnych Herosach jak heroska właśnie – dzięki Wam chce nam się to wszystko robić…

Każdemu, kto przyłożył cegiełkę do organizacji i przebiegu imprezy jesteśmy wdzięczni. Ogromny wysiłek, jeszcze większa satysfakcja….

 

Edycja XVII (z małą pomyłką w dacie) zakończona… czas odpocząć i szykować kolejne imprezy, a tych w roku 2018 (na pewno 2018 🙂 ) jeszcze kilka mamy w planie, dlatego śledźcie nas na Facebooku 🙂